Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Skarpetki
wku77
wku77 Superbojownik od 21 kwietnia 2010 | Goleniów
2017-12-27 20:43:15 Zgłoś

Macie tak, że wrzucacie do prania 10 par skarpetek, a wyciągacie 9,5? Na pewno. Raz, dwa, może dziesięć razy do roku każdej osobie na świecie (a raczej tym, których stać na śpiwory do stóp) zdarza się zgubić jakąś skarpetkę. U mnie w domu też, z tym że tych razy było dużo. Za dużo...

Zaczęło się kilka miesięcy temu- pojedyncze sztuki ginęły co kilka dni. Trochę zdziwienie, no ale to nie jest coś ważnego czy drogiego, żeby cały czas pilnować, więc mogły poginąć. Z czasem znikało ich coraz więcej. No to już pomyślałem sobie, coś musi być nie tak- rozkręcamy z ojcem pralkę. Okazało się że bęben był cały, kosz na pranie również. Żadnych dziur w podłodze czy ścianach. Powiedziałem "no nic, zdarzyło się, pewnie ktoś coś mieszał w praniu i może zabrał do innego pokoju, to tylko kilka sztuk". Jednak cały czas coś mi nie pasowało. Chciałem mieć pewność- kupiłem więc wszystkim domownikom (ja, rodzice i dwójka rodzeństwa) 50 par nowiutkich skarpeteczek prosto z wietnamu, każda w inny wzór czy tam kolor.

Warto było chodzić przez 10 godzin po mieście.

Mój eksperyment trwał równe dwa tygodnie. Wykazał, że czasami ginęła jedna z dwóch, czasami cała para, ale zawsze 2 dziennie. Jak zwykle nikt w domu nic nie widział, nikt nic nie słyszał, pies i kot grzeczny. Ale coś w powietrzu podpowiadało mi, że muszę to zbadać jeszcze dokładniej. Zamontowałem w łazience kamerkę.

Teraz żałuję.

Okazało się, że mój 12-letni brat przychodził w nocy pod kosz z praniem, wyciągał po omacku jakąś przepoconą skiepę, nadziewał ją budyniem oglądając filmy o robieniu ludzi na telefonie, i gdzieś ją zabierał.

Chwilę po nim przychodził ojciec....

http://tompampom.blogspot.dk/

--
dugy
dugy Superbojownik od 3 marca 2004 | Kościerzyna
2017-12-27 20:47:11 Zgłoś
Oż fak...

--
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2017-12-27 21:15:17 Zgłoś
Nasuwa się kilka pytań (np. czy to u nich rodzinne, czy któryś od któregoś zgapił), ale też jedna hipoteza i jeden wniosek.
Hipoteza: ginięcie skarpetek w praniu może być w analogiczny sposób wyjaśnione w większości wypadków.
Wniosek: nie potrzebujemy opresyjnego państwa policyjnego, żeby nas na każdym kroku wszędzie inwigilowało, do poziomu skarpetek włącznie. Sami to już załatwiamy. Brat brata, syn ojca...

Tak.... strasznie mi się nie chce wracać do dorocznego & corocznego porządkowania papierów na koniec roku.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Ruski kolekcjonuje Bitcoiny, Dużo Bitcoinów
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2017-12-27 21:23:58 Zgłoś
A mógł wrzucać je z powrotem do pralki i nie byłoby afery i śledztwa

--
Prawdziwi faceci kochają koty
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2017-12-27 22:00:21 Zgłoś
:gatinha - po mojemu sęk był w tym, że skarpetki wrzucano do kosza na pranie. Dopiero przed samym praniem robiono selekcję (kolorystyka, tworzywo, temperatura, ujwico). Skarpetki używane niezgodnie z przeznaczeniem wzbudziłyby zapewne dociekliwość selekcjonerki (bo była nią najprawdopodobniej żona/matka)...


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Ruski kolekcjonuje Bitcoiny, Dużo Bitcoinów
wku77
wku77 Superbojownik od 21 kwietnia 2010 | Goleniów
2017-12-28 22:45:39 Zgłoś


były wywalane do śmieci lub kradzione, dlatego brakowało kilku sztuków :X

--
wku77
wku77 Superbojownik od 21 kwietnia 2010 | Goleniów
2017-12-28 22:46:09 Zgłoś
ps na blogu ciąg dalszy zapomnaiłęm dpisać :|

--
Forum > Hyde Park V > Skarpetki
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj